Coaching, czyli sokratejskie pytania

Coach, poprzez umiejętne zadawanie pytań, pomaga osobie coachowanej wydobyć na światło dzienne tkwiącą w niej prawdę. Mimochodem zmusza do myślenia i do skonfrontowania się z samym sobą. Nie ocenia, nie krytykuje, nie aprobuje, nie doradza, ani nie pokazuje żadnego kierunku. Subtelnie towarzyszy i poprzez dogłębne zadawanie pytań, staje się niemym świadkiem procesu poznawczego. Zachowuje wszystko w tajemnicy, dbając o komfort osoby coachowanej. Pomaga wzrastać, nie pomagając. Wspiera w dojrzewaniu, stawiając na drodze jedynie kolejne nieodparte pytania. Pytania, które wibrują w głowie i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Coach nie narzuca własnych odpowiedzi, ponieważ głęboko wierzy, że w każdym człowieku mieszka prawda, jego prawda.

Taka postawa ma swoje źródło w filozofii sokratejskiej.  Filozofia, umiłowanie mądrości, to przecież nic innego jak sztuka zadawania pytań. Sokrates, używając metody majeutycznej (położniczej), wspierał ludzi w odnalezieniu drzemiącej w nich wiedzy. Nie czuł się mądrzejszy, nie twierdził, że cokolwiek wie. Po prostu stawiał pytania. I wiedział jak to robić. Umiejętność zadawania adekwatnych pytań łączy filozofię z coachingiem. Nie wystarczy sam znak zapytania. Trzeba wiedzieć, o co pytać. Sokrates uczynił wezwanie „poznaj samego siebie” głównym hasłem i niedościgłym ideałem swojej filozofii. Nawoływał do poświęcenia uwagi temu, co dla nas najważniejsze – nam samym. Wyrywał napotkanych ludzi z ich codzienności i stawiał im przed oczy ich samych. Troszczył się o nich, dbał o to, aby i oni zatroszczyli się o siebie. Konfrontacja z pytaniami stawiała, i nadal stawia, człowieka przed największą tajemnicą ludzkiego istnienia – pytaniem o sens. Po co żyję? Gdzie zmierzam? Co mnie u(nie)szczęśliwa? Każdy musi przez to przejść. Warto wówczas mieć u swego boku coacha, skoro Sokrates był tylko jeden.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *